środa, 6 czerwca 2012

Od serca...


Choć już dawno po "Dniu Matki", pozwolę sobie wrócić do tego dnia...,a właściwie do dni go poprzedzających. Jak zwykle przed nadejściem Dnia Matki nurtująca staje się myśl co podarować. Kiedy znalazłam tak śliczną ozdobę jak drewniane serduszka, od razu w wyobraźni widziałam jak wiszą romantycznie w oknie na srebrnym łańcuszku. Choć może to i bardzo prosty upominek, to jednak ma w sobie swego rodzaju szczerość. Tak też po aplikacji motywów i polakierowaniu, z zapałem patynowałam brzegi, co według mnie nadaje przedmiotom szczególnego charakteru. Nie mogło oczywiście zabraknąć mojej ukochanej kokardki. Tym sposobem powstały ozdoby, które urzekły niejedną mamę, siostrę, przyjaciółkę...











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz