środa, 19 marca 2014

Zakwitły pierwsze fiołki....

Choć w rzeczywistości fiołki jeszcze nie zakwitły, to pojawiły się na chustecznikach:) Ponieważ sezon zakatarzonych trwa, chusteczniki wróciły do łask. Sama nie lubię kataru, który jak na złość nie chce się ode mnie odczepić, ale taki chusteczniczek jest pięknym akcentem dekoracyjnym. Już niedługo zaprezentuję kolejny w wersji z kurzęciami, które niedawno nabyłam. Mam nadzieję, że efekt będzie bardzo świąteczny, bo już nie mogę doczekać się kurczakowego szaleństwa:)






3 komentarze:

  1. świetnie prezentuje się to pudełeczko !

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dziękuję, miło przeczytać komplement dotyczący swojej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć jestem Kasia ,
    bardzo przyjemnie czyta się twoje wpisy, zapewne odwiedze twojego bloga również nie raz, a obecnie pozdrawiam oraz zapraszam na moją strone internetową

    OdpowiedzUsuń